Lenovo  Y700 – do pracy I rozrywki

Lenovo  Y700 to nowy przedstawiciel gamingowej serii Y, mający szansę sprostać wymaganiom nawet najbardziej wymagających użytkowników (więcej tutaj: http://laptopygamingowe.pl/lenovo-y700-15-nastepca-bestsellerowego-modelu-y50-70/). Ten notebook to idealne połączenie wydajności z mobilnością. Ważny 2,6 kg, tak więc bez problemu można zabrać go ze sobą w podróży lub na spotkanie biznesowe. Ponieważ jest zaopatrzony w mocny procesor najnowszej generacji Intel Core  i7 oraz zintegrowany układ graficzny nVidia GeForce GTX nadaje się zarówno do gier, jak i zastosowań profesjonalnych.

Lenovo  Y700 to nowy przedstawiciel gamingowej serii Y, mający szansę sprostać wymaganiom nawet najbardziej wymagających użytkowników

fot. lenovo.com

Lenovo  Y700 obsługuje nawet bardzo skomplikowane aplikacje oraz najnowsze odtwarzacze multimedialne. Poza tym posiada wysokiej jakości system głośności oraz wytrzymałą baterię. Czas pracy na zasilaczu podczas przeglądania stron internetowych wynosi aż 7 godzin, w czasie oglądania filmów laptop działa 5 godziny i 46 minut, natomiast grać w gry można na nim w tym wypadku maksymalnie 2,5 godziny. Lenovo  Y700 wyróżnia przede wszystkim niebanalnym, eleganckim design i podświetlana na czerwono klawiatura. Jeżeli chodzi o matrycę niestety można mieć do niej zastrzeżenia, ponieważ nie jest matowa, przez co nie można komfortowo pracować na komputerze w ciągu słonecznego dnia oraz w pomieszczeniach, które są źle oświetlone.

Lenovo  Y700 otrzymał jedyne 4 GB pamięci RAM, co jest niewystarczające, aby móc komfortowo prowadzić rozgrywki, dlatego najlepiej wybierać modele z 8 GB RAM, która zapewnią odpowiedni komfort użytkowania notebooka. Jeżeli szukacie laptopa zarówno do pracy, jak i do gier Lenovo  Y700 będzie dobrym wyborem.

awatar autora
Witold Kucharski Autor
Nazywam się Witold Kucharski i jestem jedną z osób odpowiedzialnych za rozwój bloga „lenovo-gaming.pl”. Odkąd pamiętam, ciągnęło mnie do rozkręcania komputerów i odkrywania, co można zmienić lub podkręcić, by wycisnąć dodatkowe klatki na sekundę w ulubionych tytułach. Moją prawdziwą przygodę z marką Lenovo zacząłem jeszcze w czasach, gdy laptopy Legion dopiero wchodziły na rynek – i wpadłem po uszy w testy wydajności, modyfikacje BIOS-u oraz tropienie najnowszych sterowników.